Stuttgart – Korona Baden-Wirtembergii

Witam Was Kochani!!!
Jak dobrze wiecie ostatnio chwaliłam się zdjęciami z pięknego Darmstadtu. Zatem dzisiaj opiszę trochę kolejne miasto z dolnej części Republiki Niemieckiej. Miastem tym będzie Stuttgart – miasto które jest powiatem i stolicą kraju związkowego Badenia-Wirtembergia.
20161006_192554
Miasto powstało w czasach Imperium Rzymskiego, na jego terenie istniał wojskowy obóz warowny. Od 1806 roku był stolicą królestwa Wirtembergii, po I wojnie światowej stało się głównym miastem republiki. W trakcie II wojny światowej został znacznie zniszczony w skutek alianckich nalotów bombardowych. Od 1946 główne miasto landu Wirtembergia-Badenia, w 1952 roku po zmianie nazwy kraju związkowego – stolica Badenia-Wirtembergia.
20161008_205006
Poza tym Stuttgart może pochwalić się dziewięcioma szkołami wyższymi m.in – Uniwersytetem Stuttgart czy Uniwersytet Hohenheima.
Jedną z większych atrakcji sportowych w Stuttgarcie jest Mercedes-Benz Arena. Wcześniej nazywana Gottlieb-Daimler-Stadion. Odbyło się kilka imprez sportowych o charakterze ogólnoświatowym – jak mistrzostwa lekkoatletyczne, poza tym w 2006 roku stadion gościł piłkarzy podczas mistrzostw świata. Poza tym co roku Stuttgart gości wielkich tenisistów i tenisistek podczas turniejów WTA (Porsche Tennis Grand Prix) i ATP (MercedesCup). Ważniejsze kluby reprezentujące miasto to: VC Stuttgart jako klub piłki siatkowej kobiet, VfB Stuttgart jako klub piłkarski męskiej reprezentacji oraz Stuttgarter Kickers.
20161008_210627
Stuttgart współpracuję z szesnastoma miastami partnerskimi w tym z Łodzią. Miasto poza tym współpracuję z miastami m.in. z Indii, Czech czy Egiptu lub USA i innymi.
20161008_214114
Stuttgart jako jedno z większych miast niemieckich posiada wiele okręgów politycznych. Są to: Bad Cannstatt, Birkach, Botnang, Degerloch, Feuerbach, Hedelfingen, Mohringen, Muhlhausen, Munster, Oberturkheim, Plieningen, Sillenbuch, Stammheim, Stuttgart-Mitte, Stuttgart-Nord, Stuttgart-Ost, Stuttgart-Sud, Stuttgart-West, Unterturkheim, Vaihingen, Wangen, Weilimdorf oraz Zuffenhausen.
20161210_140005
Jest wiele ciekawych miejsc do odwiedzenia w Stuttgarcie. Mnie osobiście udało się zobaczyć wieżę telewizyjną, zamek książęcy na rynku oraz teatr miejski. Poza tym pozwiedzałam kilka innych ciekawych miejsc jak park wysokościowy oraz Primark – jako jeden z największych sklepów tego typu w okolicy. Poza tym przepiękna Stuttgardzka biblioteka też zrobiła na mnie wrażenie. Poza tym rozliczne parki w centrum miasta i nie tylko. Zatem zapraszam was serdecznie do zwiedzenia tego miasta, bo na prawdę warto.
Pozdrawiam Serdecznie, Wasza MM.
PS. Tak jak poprzednio zdjęcia pochodzą z mojej prywatnej kolekcji wyjazdowej, więc zastrzegam sobie prawo do ich wykorzystywania dalszego. Pozdrawiam :*

Darmstadt – też jest piękny

Witam Kochani!

Ostatnio nie mam zbytnio weny do pisania, ale cóż w końcu muszę się za siebie zabrać. Zatem opiszę jedno z licznych miast jakie miałam okazję zwiedzić w ciągu ostatnich 10 miesięcy 🙂 Zapraszam do poczytania poniżej o Darmstadt.

20161029_132914

Darmstadt ma bardzo bogatą historię. Pierwszy raz wspomniano o nim w XI wieku jako Darmundestat. prawa miejskie uzyskał w 1330 roku dzięki łasce Ludwika IV Bawarskiego. Przez prawie 400 lat w Darmstadzie panowali Landgrafowie Hesji-Darmstadt. W XVIII wieku został rozbudowany w stylu barokowym przez Louisa Remy de la Fosse.

20161029_140347

Na przełomie lat 1719/1721 powstała wspaniała oranżeria. Podczas II wojny światowej miasto zostało bardzo zniszczone, pierwszy nalot miał miejsce 30 lipca 1940 roku, centrum zniszczono 11 września 1944 roku. Ofiarami nalotów padło 12,5 tysiąca mieszkańców.

20161029_133928
Obecnie Darmstadt posiada 9 dzielnic – są to: Arheilgen, Bessungen, Eberstadt, Kranichstein, Mitte, Nord, Ost, West i Wixhausen.

20161029_134825
W Damrmstadzie można zobaczyć piękną oranżerie. Poza tym znajduje się tam Instytut Badań Ciężkich Jonów, Uniwersytet Techniki oraz Niemiecki Instytut Kultury Polskiej. Raz do roku można też zobaczyć miejski festiwal Heinerfest, gdzie są liczne stoiska jedzenia i piwa, liczne zabawy i rozrywki wokół Starego Miasta.

20161029_063202
Z ciekawostek o mieście to można wspomnieć:
– że w 1994 roku S. Hofmann, V. Ninov, P. Armbruster, H. Folger, G. Munzenberg oraz H.J. Schott odkryli pierwistek chemiczny o liczbie atomowej 110. Nazwano go darmsztadt – by upamiętnić nazwę miasta.
– kolejną ciekawostką jest to iż aż dwie caryce Imperium Rosyjskiego urodziły się w mieście. Były to Maria Aleksandrówna i Aleksandra Fiodorówna.
Wspomnę również, iż Płock jest jednym z szesnastu miast partnerskich.

20161029_141620

Pozdrawiam Was MM 🙂

PS. zdjęcia pochodzą z mojej prywatnej kolekcji, kiedy miałam okazję poszaleć po mieście w październiku 🙂

Niech panowanie będzie długie

Witam Was Kochani!

Oczywiście mając trochę wolnego – zajmuję się tym co lubię najbardziej – czyli historią. Ostatnio znowu wkręciłam się w kolejny serial historyczny pt. „The Crown” o królowej Elżbiecie II. Zainspirowana tym serialem i kilkoma konstruktywnymi rozmowami o historii poszukałam informacji o najdłużej panujących władcach w całej naszej historii na przestrzeni wieków. I znalazło się kilka takich ciekawych postaci. Podejrzewam, że większość z nich będziecie kojarzyć 😉 Oto ta lista 😀

Pierwsze miejsce przypada dla Pepi II – podobno rządził starożytnym Egiptem w okresie od 2278 p.n.e. do 2184 p.n.e. co daje mam 94 lata
Drugi jest Suinin – cesarz Japonii panujący podobno od 29 p.n.e. do 70 n.e. co daje nam około 99 lat (uznawany jednak jest jako postać legendarną).
A trzecie miejsce zajmuje Sobhuza II – król Suazi panował od 10 grudnia 1899 do 21 sierpnia 1982 roku co daje łącznie 82 lata i 254 dni
4 Miejsce dla Bernhard VII – książę Lippe panował od 11 sierpnia 1429 roku do 2 kwietnia 1511 roku, co daje łącznie 81 lat i 234 dni.
Kolejna osoba ma już staż poniżej 80 lat. Jako 5 jest Wilhelm IV – hrabia Henneberg-Schleusingen panował 78 lat i 243 dni. Od 26 maja 1480 roku do 24 stycznia 1559 roku. 6 miejsce Karol Fryderyk Badeński jako elektor i książę Badenii panował 73 lata i 29 dni. Okres ten datowany był od 12 maja 1738 roku do 10 czerwca 1811 roku. Kolejnym „siedemdziesięciolatkiem” jest: Ludwik XIV jako król Francji i współksiążę Andory. Zaliczył on okrągłe 72 lata i 110 dni. Panował w latach 1643 – 1715. Miejsca od 8 do 10 to ostatnie osoby z 70 na koncie. Kolejno:
8 otrzymał Jan II – książę Liechtenstein panował w latach 1858 do 1929 roku co daje 70 lat i 246 dni.
9 przypisano Ramie IX Bhumibol Adulyadej jako król Tajlandii panował 70 lat i 126 dni w latach 1946 – 2016. 10 jest dla Karola Augusta, panował w Saksonii-Weimar od 1758 roku do 1828 jako książę. Łączny rezultat jego rządów to 70 lat i 12 dni.
Kolejną dziesiątkę otwiera władca Austrii:
Miejsce 11 zajmuje Fryderyk V jako arcyksiążę Austrii panował 69 lat i 70 dni. Od 1424 do 1493 roku.
Miejsce 12 przysługuje królowi K’inich Janaab’ Pakal z Palenque, który był władcą w latach 615 – 683, uzyskując rezultat 68 lat i 33 dni.
Miejsce 13 to mój ulubiony władca Cesarz i Król Austro-Węgier Franciszek Józef I panujący w latach 1848 – 1916. Panował 67 lat i 355 dni.
Miejsce 14 przypadło cesarzowi Bizantyjskiemu – Bazyli II. Trwało ono 65 lat i 237 dni na przełomie lat 960 – 1025.
Na półmetku drugiej dziesiątki znajduje się obecnie panująca królowa Wielkiej Brytanii i krajów przynależnych Elżbieta II. Królowa panuje od 6 lutego 1952 roku, co daje jej 65 lat i 50 dni panowania. Jest obecnie najdłużej panującą kobietą w historii świata.
Tuż za nią na 16 miejscu mamy kolejną królową Wielkiej Brytanii – Wiktorię. Panowała od 1837 roku do 1901. Panowała 63 lata i 216 dni.
Miejsce 17 zajmuje elektor, książę i król Saksonii – Fryderyk August I. Sprawował rządy przez 63 lata i 139 dni w okresie 1763 – 1827.
Miejsce 18 zajmuje król Aragonii Jakub I Zdobywca panujący w latach 1213 – 1276. Rządził przez 62 lata i 319 dni.
Kolejna pozycja należy do cesarza Japońskiego Hirohito, który panował 62 lata i 13 dni w latach 1926 – 1989.
I pierwszą dwudziestkę zamyka cesarz chiński Kangxi panujący 61 lat i 316 dni. Panował w latach 1661 – 1722. Zamyka on również grono osób które rządził powyżej 60 lat. Kolejne miejsca mają już na końce półwieczne panowania.
Do grona tego nalezą król Danii i Norwegii Chrystian IV (59 lat i 330 dni), Jerzy III jako król Wielkiej Brytanii (59 lat i 121 dni), książę Monaco Honoriusz III (59 lat i 63 dni). Miejsce 34 zajmuje książę Szczeciński Barnim I panował 58 lat i 324 dni. Następny jest cesarz Brazylii Piotr II sprawujący rządy przez 58 lat i 251 dni. Kolejny król Francji – Ludwik XV panował zacne 58 lat i 222 dni. Tuż za nim uplasował się sułtan Malezji – Tuanku Abdul Halim panujący 58 lat i 151 dni. Mikołaj I jako król Czarnogóry panował 58 lat i 105 dni. Kolejną kobietą w zestawieniu jest królowa Wilhelmina z Holandii, zaliczyła ona 57 lat i 286 dni jako królowa kraju tulipanów. Kolejny w zestawieniu jest król Szkocji Jerzy VI – panował on 57 lat i 270 dni. Na koniec zestawienia umieszczam mały akcent polski – otóż jako wielki książę Litewski – Władysław II Jagiełło panował 57 lat.
Półwiecze panowania uzyskali jeszcze takie postacie historyczne jak Alfons VIII, Rainier III, Sisavang Vong, Thubten Gjaco, Fidel Castro, Abdullah I, Kazimierz Jagiellończyk, Haakon VII, Yeongjo, Franciszek Józef II, Piotr IV Aragoński, Edward III, Ivan IV groźny, Chlotar I, Zygmunt Luksemburski oraz Kim Ir Sen.

Następnym razem postaram się podać listy najdłużej panujących przywódców obecnie na świecie oraz tych, którzy na rządowych stołkach utrzymali się najkrócej na przestrzeni wieków. Są to ciekawostki – ale nie raz można się na takie coś natknąć w wszelakich quizach.

Pozdrawiam Was, Wasza MM 😉

Tygrys vol 2

Witam Was!

Od bardzo dawna próbowałam dokończyć kiedyś zaczęty temat o tygrysie bengalskim. Dzisiaj w końcu uda mi się go dokończyć. Oto kolejna porcja informacjo o tym przepięknym dzikim kocie.

95ef5ab5c3094cdb3473f60253921390fcf508daDorosłość w pojedynkę

Tygrysy są samotnikami. Dorosłe osobniki żyją pojedynczo na precyzyjnie wyznaczonych terytoriach, które nie pokrywają się na ogół z areałami innych osobników tej samej płci. W przypadku samic wielkość obszaru osobniczego zależy głównie od jakości siedliska i dostępności pokarmu – tygrysica utrzymuje na tyle duże terytorium, by była w stanie zaspokoić potrzeby całej swojej rodziny.
Terytoria samców są większe. W ich skład wchodzą zazwyczaj trzy lub cztery areały samic. Oznacza to, że znaczna część tygrysów pozostaje bez terytoriów – są to najczęściej młode zwierzęta. Prowadząc koczowniczy tryb życia, regularnie przechodzą przez terytoria osiadłych samców, lecz unikają konfrontacji z nimi.
Zarówno samce, jak i samice tygrysów bengalskich strzegą swoich terenów osobniczych, pozostawiając na nich m.in. ślady zapachowe. To na ogół wystarcza, żeby powstrzymać inne tygrysy przed wkroczeniem na ich osobisty teren.
 zdjecie8
Zaloty i gody
Samice tygrysów mają wiele cyklów rujowych w ciągu roku. Zazwyczaj okresy receptywności samicy (gotowości do przyjęcia zalotów samca)trwają od trzech do sześciu dni i powtarzają się między listopadem a kwietniem, co trzy do dziewięciu tygodni, dotąd aż samica zajdzie w ciążę lub gdy zakończy się sezon rozrodczy. O swoim stanie tygrysica informuje samce ryczące i znacząc swoje terytorium moczem o specyficznym zapachu.
Rezydujący na danym obszarze samiec monitoruje stan fizjologiczny samic żyjących w obrębie jego terytorium i zwykle przebywa na czas, by zostać ojcem. Od czasu do czasu obcy samiec może demonstrować swoją wyższość nad miejscowym samcem, ale społeczeństwo tygrysów zorganizowane jest na zasadzie „prawa pierwszeństwa”, dlatego rezydent prawie zawsze jest w stanie przepędzić intruza.
Walki o samice zdarzają się rzadko. Znaczenie częściej widuje się starcia między samicami lub nowo przybyłymi osobnikami. Po zapłodnieniu u samicy zanikają okresy rui. Pojawiają się dopiero wtedy, gdy jej młode nabędą wystarczających umiejętności życiowych, by sobie poradzić (w wieku 1,5 – 3 lat).
 dzika-natura-zwierzc499ta-29
Natura Matki
Tygrysica może mieć w miocie do sześciu młodych, ale zazwyczaj są tylko trzy lub cztery kocięta. Pomiędzy samicą i jej dziećmi istnieje bardzo silna więź. Samiec bardzo rzadko uczestniczy w wychowywaniu młodych. Jest to domena matki. Co najmniej przez pierwsze trzy miesiące młode są uzależnione od jej mleka.
W tym czasie tygrysica musi polować, by mieć co jeść, a polowania z gromadką rozbrykanych tygrysiątek bywają raczej mało skuteczne. Samotne wyprawy łowieckie narażają z kolei dzieci na niebezpieczeństwo ataku ze strony tygrysów i innych drapieżników.
Zainteresowanie jedzeniem mięsa pojawia się u młodych, gdy mają zaledwie dwa miesiące. Parę miesięcy później matka zaczyna je wprawiać w sztuce polowania – na przykład wystawiając im do zabicia niesprawną ofiarę.
Kociaki zaczynają polować samodzielnie w wieku około 12 miesięcy, ale pod opieką matki pozostają jeszcze przynajmniej przez następny rok. Potem w naturalny sposób rozpraszają się lub są przepędzane przez matkę, gdy ta przygotowuje się do wydania następnego miotu.
99101_tygrys-bengalski
Pozdrawiam, Wasza MM 🙂

Kolejny Raz

Witam Was Kochani!

Wiem, że ostatnio bardzo rzadko kiedy piszę, ale spowodowane to jest może nie tyle brakiem czasu co brakiem chęci. Ile razy zabierałam się za pisanie, jakoś nigdy nie doszło to do skutku.

Ogólnie mam sporo tematów do nadrobienia. Chce opisać wam trochę moich podróży w ostatnim czasie, jak i mam sporo materiałów z swojego projektu do opublikowania, więc może w końcu się zmuszę i wrócę do regularnego pisania.

Tymczasem dzisiaj – chciałam napisać coś o moim ulubionym serialu. Wczoraj o 21 czasu amerykańskiego miała premiera ostatniego odcinka serialu Kości – 246 odcinek w serii. Nie powiem jest to dla mnie kolejny koniec wspaniałego okresu. 12 lat świetnej zabawy i oglądania jednego z najlepszych seriali dramatycznych. Bones towarzyszyło mi przez tak długi czas, że teraz nie wiem co w zimowe wieczory będę robić. Przez 12 sezonów naprawdę można się przyzwyczaić do tego, że co tydzień o 2 w nocy czekało się na nowy odcinek swojego ulubionego serialu. Poza tym jest on jednym który zaczęłam oglądać od samego początku do samego końca.

Pewnie wielu z was nie oglądało Kości, albo bardzo sporadycznie. Ja zachęcam was do obejrzenia, albo zrobienia sobie maratonu – jeśli lubicie kości i zagadkowe morderstwa. Bo naprawdę warto.

Tutaj podsyłam linka do kanału Stacji FOX gdzie są zamieszczone migawki z ostatniego sezonu Kości:

Pozdrawiam i do spisania mam nadzieję niedługo 😉

Pozdrawiam

Wasza MM 🙂

Przeprosiny

Witam Was Kochani! 

Przepraszam, że tak długo się nie odzywałam. Nie miałam wenny i chęci by pisać, szczególnie po wydarzeniach z początku roku. 

Ogólnie wiem, że ominęła mnie trzecia rocznica mojego bloga. Pamiętałam o niej, ale nie miałam czasu napisać czegoś wartościowego w ten dzień. Przez ostatnie miesiące wiele wam zawdzięczam drodzy Czytelnicy. Blog z dnia na dzień jest coraz częściej odwiedzany i komentowany, co bardzo mnie cieszy. 

Ale dzisiaj nie o tym. Chciałabym wrócić na chwilę do ciężkich przeżyć z początku roku. Jadąc na kolejny turnus do pracy mieliśmy z znajomymi ciężki wypadek, ale na szczęście bez ofiar śmiertelnych i rannych. Po spotkaniu się z Tirem z naszego busa nie wiele zostało na przodzie. Jednak nie powiem nasz kierowca – był bardzo opanowany i chwała jej za to. Bo mogło się to o wiele gorzej skoczyć. Auto ogólnie wyglądało tak:

Więc jak widzicie nie było wesoło. Ale daliśmy radę i ruszyliśmy dalej. 

I tak minął mi turnus i w zeszłym tygodniu wracam do domu. I kolejna przygoda mnie spotkała. A wiązało się to z kolejnym spotkaniem z Tirem. Autokar którym jechałam przytarty został przez tira… Więc zastanawiam się czy aby na pewno powinnam znowu jechać??? Niestety tak czy siak do pracy dojechać jakoś muszę. 

No i to chyba byłoby na tyle teraz. Może uda mi się trochę znowu popisać jutro, bo dzisiaj już spanie mnie bierze. 

Pozdrawiam Was, wasza MM. 

Ekipa

Witam Was Wszystkich!

Ostatnio jak wiecie trochę podróżuję po Europie z grupą ludzi pracując. I dzisiaj mam zamiar trochę o nich opowiedzieć. Jak to się zdarza pracując jako tłumacz na zlecenie masz okazję spotkać różnych ludzi różnych narodowości. Ale przede wszystkim poznajesz nowe osoby z swojego kraju i rozmawiasz z nimi w własnym języku, czego mi na co dzień brakuje w mojej docelowej pracy.

No i tak teraz jeżdżąc poznałam kilka zarąbistych osób, które mają na mnie nie mały wpływ, ale przede wszystkim powodują uśmiech na twarzy w ostatnich ciężkich dniach. Będąc tutaj miałam okazję poznać pięć osób. Niektórych znałam z wcześniejszych wyjazdów, ale resztę poznałam na obecnych turnusach.  W gronie tym znajduję się Sołtys, Chomiczek, Szefowa z swoim mężem oraz Kryniu. Co mogę o nich napisać, można wiele ale szczerze nawet nie wiem od czego zacząć.

Najlepszy kontakt złapałam chyba z Sołtysem – który na chwilę obecną nie może być z nami na turnusie – ale jak już jest to aż płacze się z śmiechu w pokoju z nim. Sołtys ma specyficzne poczucie humoru, zawsze wszystkich udobruchać umiał, i nie stawał po niczyjej stronie. Ale jak balował to ze wszystkimi. Kolejna osoba to Chomiczek – dziewczyna zwariowana, pełna energii i przede wszystkim mądra. To dzięki niej odważyłam się zrobić kilka rzeczy o które nigdy się nie podejrzewałam, a jednak byłam w stanie zrobić. Wystarczyło, że odpowiednio mnie zmotywowała. Fajnie się z nią rozmawia, wyczynia różne szaleństwa, a przede wszystkim czasami udaje się zrobić super zdjęcia by uwiecznić wspomnienia. No i lubi chodzić bardzo szybko, przez co i ja musiałam się przestawić i podkręcić tępo.

Szefowa – jak to szefowa potrafi być surowa, ale jest zarąbistą osobą, z którą da się pogadać. Ale przynajmniej zna granicę do której wypada się posuwać w żartach, a której się nie przekracza. A niestety nie wszyscy o tym pamiętają, że inni też mają uczucia. Tak samo jak Chomiczek potrafi być zwariowaną postacią. Ale co ważniejsze, jest szczera w tym co myśli i mówi to prosto z mostu, nie obija w bawełnę i to lubię w niej. A co do Krynia – to nasz Misiu. Łagodna postać, która jak się rozszaleje to doprowadza wszystkich do płaczu i kolki wywołanej od śmiechu. Pogodna dusza towarzystwa.

I tak wszyscy razem spędzamy razem czas, mieszkamy w tym samym pokoju. Razem śmiejemy się do rozpuku i szalejemy. Próbujemy nosić co poniektórych na rękach, droczymy się nawzajem, wspólnie rozkładamy system. I oto właśnie chodzi by po pracy, móc się zrelaksować i odpocząć, a nie narzekać na wszystko. Więc to tyle chyba z ostatnich dni. Niedługo znowu się odezwę.

Pozdrawiam, Wasza MM.